Opowieść wigilijna – całość

Babeczka & mikakamaka 24/12/2016 17:28 8 Permalink 16

Po pierwsze chcę Wam podziękować za życzenia 😀 Dziękuję.
Po drugie chcę życzyć magicznej końcówki roku i takich właśnie świąt 😀

Obiecywałam niespodziankę i Babeczka u siebie. Zrobiłyśmy coś razem, a efekt zamknęłyśmy w przeszło siedemdziesięciu stronach historii 😀
Co z tego wyszło? Osądźcie sami.
Która z nas była nią, a która nim? Pewnie odgadniecie 😀

Wesołych Świąt!

16
  • Unknown

    Sprawdza się powiedzenie, że co dwie głowy to nie jedna. Szkoda, że nie trafiłem na ten prezent wcześniej.

    • Dziękujemy 😀
      Trafiłeś teraz, więc i nastrój świątaszny troszkę może wrócił? 😀
      Chociaż tyci tyci 😀

      • Unknown

        Oj wrócił 😉

  • Aprecjator

    Protestuje. Zastanawiałem się czy kupić to opowiadanie czy też nie. Tyle opowiadań Miki i Babeczni przeczytałem za darmo więc trzeba dać im zarobić. Skończyło się tym, że dzisiaj rano, zamiast korzystać z braku ludzi w pracy i odrobić się z papierami, zacząłem czytać. Na początek miała być jedna strona a reszta kiedy indziej. Po jednej stronie była druga. Ta już miała być ostatnia. No dobra, stałą się przed ostatnią. Nic się nie stanie jak przeczytam jeszcze jedną, Jak poświęcę jeszcze kilka minut na kolejną stronę to świat się nie zawali. W ten sposób przeczytałem wszystko. A miałem odrobić się z papierami. PROTESTUJĘ.

    • Dziękujemy 😀
      Przeczytałam „protestuję” i pomyślałam „ałć, coś nie tak”
      Co do pracy, to poczeka, nie ucieknie, w 2017 też możesz się odrobić 😀

  • Zuzanna Minor

    Fajne,lekkie,myślałam,że trochę głębsze będzie,ale w końcu Święta,ma być słodko.

    • Dziękujemy 😀
      Bardzo dobrze się przy tym bawiłyśmy 😀
      Myślę, że nie po raz ostatni 😉

  • Tony F.P.

    He, he… oj… sorry, że tak nieartykułowanie, ale nie mogę przestać rechotać:) Nader trafiony i udany prezent pod choinkę, Aniołki Wy nasze:) Uśmiałam się, wzruszyłam, nasyciłam pozytywnie. Świetnie napisane: z jajem, wariactwem mile w życiu widzianym, lekkim absurdem. I z morałem. A może nie tyle z morałem, co z wyczuleniem na pewne sprawy. Niby bajka, ale któż by nie chciał/nie marzył/nie pragnął doświadczyć/poczuć/poddać się uczuciom/wrażeniom/silnej wewnętrznej potrzebie, która tąpnie dotychczasowym życiem?
    Typuję, że Mika to On, a Babeczka to Ona.
    Dziękuję za piękny prezent:)