Pałka (II)

mikakamaka & Babeczka 13/02/2017 15:31 2 Permalink 5

Jutro Walentynki, więc w lokalu będzie się działo.
W zeszłym roku miałam wrażenie, że klienci niczym członkowie elitarnej jednostki antyterrorystycznej opuszczają się po linach z sufitu. Masa ludzi napadła nas, bo nie wiem jak inaczej to określić. Od piętnastu lat prowadzenia knajpy nie pamiętam, by aż tyle dziewczyn płakało z emocji 😀 Ja sama miałam ochotę by się ubrać i po prostu wyjść 😀 Uciec 😀
Ale by były jaja!
Boję się jutra 😀
Na Greja nie pójdę (rok temu się skusiłam).

5
  • Tony F.P.

    He, he, bardzo jestem ciekawa, jak Marcin „kolegę” ukarze – na cóż mu szlaban nałoży:) Scenka w komisariacie to w ogóle miodzio jest – ubawiłam się przednio wyobrażając sobie tych dwoje: tu półkule, tu namiot:)
    Nie byłabym tak 100% pewna, czy lepiej wyjść na gbura, niż na napalonego erotomana – Kaśka chyba wolałaby namiot pooglądać, niż wyjść z poczuciem, że jej mrzonki o „ślicznych męskich ślepiach” można o „kant odwłoka potłuc” (J. Chmielewska).
    Poranna wybiórka z Julcią przypomina mi czasy odstawiania siostrzeńca (pierwszoklasisty) do szkoły – niezapomniane przeżycia:)
    Ps. Życzę jutro tłumów, ale nie w formie kataklizmu:)

  • aaaaa

    Cuuuuuuuuuuuudo, czekam na ciag dalszy!