Piorun (IV)

mikakamaka 09/04/2017 19:24 2 Permalink 3

„Piorun” idzie piorunem. Szedłby szybciej, ale sezon ogródkowy w pracy nastał, więc nie wiem w co ręce włożyć, tyle tego 🙂
Rytuał Pana Kowalskiego w tekście wyniknął z faktu, że okropicznie wręcz, ciągnie mnie ostatnio do papierosów 😀
Miłego czytania 🙂 Plan tygodniowy niniejszym osiągnęłam 😀

3
  • olka

    Motocykl nie ma siodełka, a siedzenie. Nie wiem, jak to możliwe, żeby na moto wsiadł najpierw pasażer, potem kierowca. Nie wydaje mi się to realne, na bank zaliczyliby wywrotkę. Próbowałaś tego, Mika? Jak ja próbuję zejść jako pasażer, to muszę powiedzieć kierowcy, żeby się przygotował, podparł nogami itd., bo tył maszyny bywa niestabilny, nawet na postoju. Co więcej, kierowca nawet sam nie schodzi, kiedy ma pasażera. Tzn. nie zostawia pasażera samego na siedzeniu, bo prawdopodobnie motocykl by się wywalił 🙂

    • Uwielbiam Waszą dociekliwość 😀 Dzięki temu właśnie tak wiele się dowiaduję, studiując temat, a i tak często czegoś nie doczytam 😀
      O motocyklach naczytałam się, naoglądałam filmików i widzisz, tego tam nie było.
      Dzięki, poprawię. Jako kilkulatek jeździłam jako pasażer i to tyle. Założyłam, że Stefan jest na tyle wysoki, że wpół siedzi, a w pół stoi, ale skoro mówisz, że się nie da, to to zmienię 😀