Piorun – całość

mikakamaka 04/05/2017 09:08 4 Permalink 8

Kurczę, kolejne całe gotowe 😀
Rozczuliłam się 😉
Czas zacząć kolejne.
Zmieniamy klimaty 😉

8
  • Tony F.P.

    Wpierw nie mogłam się doczekać na całość opowiadania, a potem okoliczności nie sprzyjały spokojnemu przeczytaniu i skreśleniu paru słów. Złośliwy ten nasz kosmosik.
    Bardzo mi się podobało – świetny pomysł, zaskakujące zwroty akcji, sporo tego co lubię, czyli opisów, a i drugiego planu, dzięki czemu historia jest pełniejsza, bogatsza. Lubię Twój styl, Miko, o czym już wiesz, ale nie zaszkodzi powtórzyć, prawda? 🙂 Bawienie się słowem, metafory, poczucie humoru – to wszystko sprawia, że bardzo, bardzo dobrze się opowieść czyta. Trójka głównych bohaterów nader interesująca. Jeśli w związku jest dwóch mężczyzn, to oczywistym jest, że przewodzić musi kobieta, a Julka idealnie nadaje się na głównodowodzącą. Nie odniosłam wrażenia, żeby panom to przeszkadzało:) Zachłanność Julki i chęć posiadania ich obu wcale mnie nie dziwi, a zarazem uspokaja, że moje niegdysiejsze fantazje o związku z dwoma mężczyznami nie były czymś nienormalnym:)
    Teraz będę pokazywać palcem:)
    1. Julia bodajże dwa razy zmienia się w Anię.
    2. Dwa razy w jednym zdaniu pojawia się słowo „jajecznica”.
    3. Julka dwa razy się obuła: „założyłam kalosze” i „wzuła gumowce”.
    4. Twój program nie lubi słów „dlaczego” i „dlatego” i z uporem maniaka dzieli je na dwa słowa.
    5. Literówek trochę jest, ale nie biją za bardzo po oczach:)
    Te drobiazgi nie umniejszają wartości opowiadania samego w sobie i nie psują przyjemności czytania, ale lepiej poprawić, żeby się nikt nie czepiał:)
    Podsumowując: Opowiadanie jest super – klimatyczne, interesujące i wciągające.

    • Dziękuję, dziękuję, dziękuję 😀
      Miałam nadzieję, że pozmieniałam Anię we wszystkich miejscach, ale widać oczy nie wyłapały, pominęłam ją.
      Błędy oczywiście poprawię i Wiesz co mi się marzy? Chciałabym, by stać mnie było na korektę wszystkich tekstów. Bardzo by mi się to przydało. Baaaaardzo 🙂

      • Tony F.P.

        Ależ bardzo proszę:) Aaaa… znaczy się, że pierwotnie Julia była Anną? Hmmm… Julka bardziej pasuje. Wedle Księgi Imion „Anna” oznacza kobietę miłą, łagodną i przyjemną (tak swoją drogą, to niby w jakim sensie „przyjemną”? W dotyku?” :)), a „Julia” promienistą, młodą, z dobrym gustem również w kwestii mężczyzn – co by się zgadzało.
        Niestety, nie jestem ze Słownikiem Poprawnej Polszczyzny za pan-brat, więc swych usług (oczywiście za „Bóg zapłać”) zaoferować nie mogę:( Wyłapuję tylko oczywiste błędy: literówki, powtórzenia, itp, ale już takie przecinki na przykład, to mnie czasem rozkładają na łopatki. Myślę sobie, że niełatwo jest znaleźć specjalistę od korekty, który nie tylko ma w małym palcu wszelkie zasady pisowni, ale i potrafi wczuć się w styl, manierę piszącego i poprawić choćby błędy stylistyczne tak, żeby było i po polsku i zgodnie z oryginałem/w klimacie autora.

        • Mam taką osobę i tylko jeszcze muszę na nią zarobić, bo wydatków związanych z blogiem, ostatnio cała masa. Trochę się tutaj pozmienia 😉