Historie rodzinne XXXIII

mikakamaka 21/06/2017 21:44 2 Permalink 23

Ostrzegam, "pojechana" ta część, ale czasami tak właśnie lubię popisać. Przyjemności czytania i promieni słońca pierwszego dnia lata wchłaniania. Marlena, jak co rano zarzucała na głowę i ramiona chustę, po czym szła do lasu. Uwielbiała te chwile samotności i zatopienia się w spokoju przyrody. Długi czas mieszkała w mieście, toteż zachwycała ją teraz czystość świata wokół. Śpiew ...

Historie rodzinne XXXII

mikakamaka 20/06/2017 21:25 0 Permalink 17

Bez wstępów, bo czasu mało. Miłego czytania i tyle :D Buziaki :-* ps. mam cichą nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu kolejna część, ale jak to móowią: Nadzieja matką... ;-) Ludwika wpadła w szał sprzątania, odkopując domostwo z pokładów kurzu, brudu i odgracając kolejne pomieszczenia. Do szału doprowadził ją widok mysich bobków, na które trafiała co krok w ...

Historie rodzinne XXXI

mikakamaka 08/06/2017 22:41 2 Permalink 32

To ostatnia przejściowa część. Od kolejnej zacznie się dziać więcej :-) Przyjemnego i pogodnego weekendu, a teraz zapraszam na... Ludwika starała się nie tracić zapału, lecz było to trudne, gdy widziała podupadłą posiadłość i stan, w jakim znajdowały się wszystkie zabudowania. Dach i ściany wyglądały na nieuszkodzone, ale już przy zakupie posiadłości zadbała o to, by zabezpieczono ...

Historie rodzinne XXX

mikakamaka 01/06/2017 22:41 2 Permalink 36

Dwie części jednego dnia, ale tak mi się cudnie układa ta powieść w czaszce, że nie sposób ją w niej utrzymać. Poza tym, w końcu jest dzień dziecka ;-) Przyjemności. Zarządzono otwarcie blokady i przepuszczenie samochodu. Bartłomiej wiódł rozmarzonym wzrokiem za ciężarówką, w której siedziała przeznaczona mu kobieta. Takie było jego zdanie, tak marzył i chciał wymóc ...

Historie rodzinne XXIX

mikakamaka 01/06/2017 19:26 3 Permalink 30

Jak w czeskim filmie. Nic się nie dzieje ;-) Samochodem trzęsło, senny nastrój zaczął wkradać się w umysł Marcela. Jechali już od kilku godzin, droga stała się monotonna, wiodła tylko przez lasy i pola. Marcel omijał skupiska ludzi, bo tak nakazał mu Ludmiła. Po ostatnich wydarzeniach nie mógł mieć wątpliwości co do nieomylności wieszczki. Widziała przyszłość, ...

Historie rodzinne (XXVIII)

mikakamaka 28/05/2017 10:44 2 Permalink 42

Mało czasu, więc oszczędzę słów wstępu. Dziś kolejna część i skupię się na tej historii w głównej mierze. Kolejne opowiadania zacznę w czerwcu i to tyle słowem wstępu. Publikuję i wracam do pisania ;-) Całusy :-* Przodem szedł Marcel, za nim Antoni. Ludwika i Marlena, na końcu, starając się trzymać jak najbliżej. Mężczyźni dźwigali skrzynię i ...