Poszukiwany, poszukiwana cz. XIV

I ostatnia część. W sensie, że zakończenie :-) Wróciłem do swojego życia i cieszyłem się nim tym bardziej, że zdjęto mi sztuczne pazury, odklejono rzęsy, mogłem porosnąć sobie włosiem dziko i radośnie, a przede wszystkim pozbyłem się stanika. Nie rozumiem, jak kobiety mogą ten badziew nosić! Przeszkadza to to i pije w żebra. Gdybym był kobietą, ...

Poszukiwany, poszukiwana cz. XIII

No i czas zakończyć kolejne opowiadanie. Każdy koniec, jest początkiem, ale i troszkę zasmuca. Zasmuca, bo oto kolejne postaci odchodzą w zapomnienie, chociaż jednak tutaj zostaną dla kolejnych czytających :D Żywotność tekstów jest jednak krótka i często zaglądam do statystyk, ile dawnych opowiadań jest jeszcze odwiedzana :D Ktoś tam jednak zawsze wraca. Czas jednak iść na ...

Poszukiwany, poszukiwana cz. XII

No wstępos ;-) Stanąłem w progu i opadła mi szczęka, gdyż tego pomieszczenia nigdy nie nazwałbym kawalerką. Przestronny pokój z kilkoma wnękami. Jedna świetnie wyposażona w kuchenne sprzęty, druga w niczym nieosłonięty prysznic. Na środku pokoju stało ogromne łóżko z wielką połacią lustrzaną nad nim zawieszoną i równie imponujących rozmiarów telewizor na ścianie. Oświetleniem był nadmiar różnobarwnych ...

Poszukiwany, poszukiwana cz. XI

Oto przedostatnia (raczej) część pokręconego opowiadania. Następne tłuką się już w głowie, czekając grzecznie na swoją kolej. Wiem, że dzisiaj święto, ale jakieś rozrywki trzeba przecież mieć ;-) - Gadaj – sapnąłem zaaferowany. - Mam tyle dowodów na poparcie ich winy, że dla całej mafii włoskiej by starczyło. - Wypięła dumnie nie tak płaską klatę. - Zapiski z ...

Poszukiwany, poszukiwana cz. X

Że się powtórzę, to opowiadanie nie ma być realne i prawdopodobne, ale chociaż ciutkę śmieszne i tyle! Jeśli coś pochrzanię, a robię to cyklicznie, mówcie. Wasze uwagi są bardzo wskazane, a krytyka twórczo stymulująca (żaden artista ze mnie, dla ścisłości!) Opowiadanie dobiega końca i wkrótce wszystkie wątki się zakończą. Seks się zbliża, chociaż jeszcze nie wiem ...

Poszukiwany, poszukiwana cz. IX

Powoli, choć w ekspresowym tempie adaptacja w nowym mieszkaniu przebiega. Coraz mniej kartonów do rozpakowania, coraz więcej kurzu wciągniętego w odkurzacz. Wchodzę w tryb zaradczo - kreatywny i dzisiaj nawet ugotowałam trzy potrawy, co w moim przypadku oznacza adaptację w kilkudziesięciu procentach :D Spośród wniesionego po sześćdziesięciu schodach dobytku część popakowałam i przekieruję ją w ...