Worek treningowy cz. X – treść płatna

mikakamaka 16/11/2016 19:21 17 Permalink 14

No i koniec pierwszego płatnego opowiadania.
Tak w formie żartu trochę musiałam umieścić w nim scenę, która znalazła się w pierwszym opowiadaniu, które napisałam i opublikowałam w necie. Tym, od którego zaczęło się to wszystko.
W pierwszej dokończonej powieści, którą też Wam tędy podam, też się tak kochali.
Trzeci „pierwszy raz” i ten same element. Musi być! 😀
W piątek opowiadanie będzie dostępne do kupienia w całości.
Dajcie znać po przeczytaniu, jak Wam się podobało. Jakby nie było, to i mój „pierwszy raz” 😀

A teraz wracam do „Białej” 😀

LINK DO CZĘŚCI DZIEWIĄTEJ

14
  • E.

    Całość będzie dostępna w piątek? Super! Świetny prezent na urodziny 🙂

  • Wiktor

    Witaj. Miko!. Oj czytało się super. Lubię takie opowiadania, nie lubię opowiadań o jakiś gwałtach i przemocy. Bo to nie ma nic wspólnego z erotyką. Maże to wynika z tego że jestem starszy i troszkę w życiu przeszedłem i nie byłem wychowywany bezstresowo czy w domu czy w szkole czy w wojsku. Moim zdaniem to były dobrze wydane ems.
    Pozdrawiam Wiktor

    • Dziękuję serdecznie. Miałam stresa 😀
      Co do gwałtów, to jedno takie opowiadanie tak mocno mnie wzburzyło, że swojego czasu wykasowałam całe konto z pokątnych. Później żałowałam, ale emocjonalna jednostka ze mnie, to i głupoty robię 😀
      Zszokowały mnie wtedy reakcje ludzi. Opowiadanie było świetnie i sugestywnie napisane, ale zawartość wzbudziła we mnie takie obrzydzenie i agresję, że mnie poniosło. Też nie rozumiem podniecania się opisami gwałtów. Ble.

      Jeszcze raz dziękuję 😀

      • Tony F.P.

        Dołączę swój głos: lubię czytać erotyczne opowieści – może być ostro, szaleńczo, ciut brutalnie, ale za obopólną zgodą, przy obopólnej przyjemności, z szacunkiem dla tej drugiej osoby – nie kręcą mnie opisy gwałtów, upadlania czy podporządkowywania sobie drugiego człowieka.
        Nie po takich manowcach błądzą me myśli swobodne.
        Miko, wykasowanie konta pod wpływem emocji nie jest mi obce – witaj w klubie:) Nie uważam tego za głupotę.
        Wiktorze, myślę, że to nie tyle kwestia wieku, ile potrzeb emocjonalno-duchowych. Potrzeb i upodobań. Potrzeby cielesne są ich pochodną.

        • I tu Ci klaszczę 😀
          Masz absolutną rację.
          Moje ulubione stwierdzenie: „seks rodzi się w głowie” 😀

          • Tony F.P.

            Dokładnie tak. Staram się unikać obrzydliwych tekstów, bo mam potem problem z pozbyciem się tego z głowy. Nie, że zawsze musi być happy end, a seks ma być doznaniem duchowym, ale nie uznaję epatowania przemocą seksualną i jeszcze wmawiania, że to tylko ostry seks – nic szokującego w opowieści erotycznej. Zgadzam się z Wiktorem – przemoc nie ma nic wspólnego z erotyką. Że się posłużę dosadnym przykładem: delikatne wsuwanie męskości do ust kochanki jest (jak dla mnie) bardzo podniecające, ale wpychanie na siłę i wręcz gwałcenie jej ust – zdecydowanie podniecające nie jest i wywołuje odruch wymiotny już przy samym czytaniu o czymś takim (a przynajmniej ja tak mam).

  • Tony F.P.

    Ha! Znaczy się, że mam już plany na piątkowy wieczór. Możesz być, Miko, spokojna – na pewno dam znać:) No chyba, że mnie nawiedzi jakiś kataklizm:) Tfu, tfu… kosmos jest złośliwy jak mało kto.
    Ps. Dzięki za polecenie „Szeptuchy” – 6 godzin w pociągu minęło jak z bicza trzasł. W drodze powrotnej przeczytałam „Noc Kupały”.

    • Ja kupiłam trylogię: „Ja diablica”, „Ja potępiona” i „Ja anielica”. Przyznam,że męczę trzeci tom. Jest to jednak jedna z pierwszych książek autorki, więc i styl dojrzewał dopiero. A! Jeszcze jakiś kryminał popełniła, ale też mnie z kapci nie wyrwał.
      A jak „Noc kupały”? Lecieć do księgarni po nią?

      • Tony F.P.

        Gdybyśmy mieszkały „ciut” bliżej, to bym Ci „Noc Kupały” pożyczyła (mimo, że z reguły książek nie pożyczam, ale wierzę, że obchodzisz się z książką z należytym szacunkiem: nie układasz jej grzbietem do góry i używasz zakładki:)), ale że mieszkamy „ciut” za daleko, to powiem: „kup”. Istotne dla bohaterów – tu i teraz – retrospekcje, ciekawe pchnięcie akcji do przodu i niejakie zawieszenie jej na kołku – strach pomyśleć, co Gosia i Mieszko mogą wymyślić/ nadinterpretować/do jakich dojść wniosków. Jak dla mnie jedynym słabym ogniwem był motyw z wyznawcami rzekomej Mokosz, ale być może zmęczenie podróżą dało mi się we znaki akurat przy tym fragmencie:) Hmmm… przy Mieszku jakoś mi podróż nie doskwierała:)

        • Z przyjemnością kupię, bo zakochałam się autorce. Myślę, że jest zdrowo zakręconą kobietą i chcę żeby dużo pisała. Chcę ją czytać 😀
          Lubię mieć takie książki i bardzo cieszy mnie, gdy mogę ją pożyczać znajomym wiedząc, jaką przyjemność będą z tego mieli 😀
          Do pierwszej powędruje do Ani K. 😀

          • Tony F.P.

            „Szeptuchę” zostawiłam przyjaciółce w W-wie, potem powędruje do moich sióstr. Zbyt dużo książek, płyt, filmów do mnie nie wróciło, żebym lubiła pożyczać – muszę komuś ufać, żeby ze spokojnym sercem coś ulubionego pożyczyć.
            Czytałaś trylogię o szczęściu autorstwa Anny Ficner-Ogonowskiej? Jeśli nie, to polecam – pierwszy tom to „Alibi na szczęście” . Naprawdę dobrze napisane, ciekawa historia, pełnokrwiste postacie, humor, erotyki niezbyt wiele, ale zdecydowanie pobudzającej wyobraźnię. Moim skromnym zdaniem warto te trzy, spore objętościowo, książki przeczytać.

            • Nie czytałam i cieszę się, że w takim razie lektura przede mną 😀

  • kaska

    Mogła tak szybko mu nie wybaczac..ale jest ok!

    • No ale tak w sumie, to nie za bardzo miała co 😀 Tam na podłodze średnio się opierała, blond harpagana zgrabnie wyjaśnił, co tu jeszcze? 😀
      W majtkach ogień, więc i szybko wybaczyła.

      • kaska

        To nie jest zarzut, że ona jest łatwa czy coś, Rozumiem,ze zdała sie na instynk i uwierzyła mu, jednakze fajnie gdy babka moze troche faceta potrzymac w niepewnosci (było taki opowiadanie..Poszukiwany, poszukiwana..jezeli wiesz co mam na mysli:))